Amerykański sąd federalny w San Diego wydał jeden z najwyższych wyroków w historii sporów o własność intelektualną. Ława przysięgłych orzekła, że Apple naruszyło dwa patenty należące do firmy Taction Technology. Sprawa dotyczy mechanizmu Taptic Engine, czyli modułu odpowiedzialnego za haptykę i wibracje w telefonach iPhone oraz zegarkach Apple Watch. Zasądzona kwota robi ogromne wrażenie, opiewa na 5,7 miliarda dolarów (ponad 20 miliardów złotych).
O co naprawdę toczy się spór?
Sercem konfliktu jest silnik Taptic Engine. To niewielki siłownik montowany we flagowych urządzeniach Apple, który odpowiada za charakterystyczne, precyzyjne impulsy dotykowe wyczuwalne podczas klikania, przewijania ekranu czy odbierania powiadomień. W przeciwieństwie do tradycyjnych silniczków wibracyjnych ze starszych smartfonów, Taptic Engine potrafi generować błyskawiczne, tłumione drgania, które zatrzymują się natychmiast po wykonaniu sygnału, zamiast długo brzęczeć.
Ruchy te zdaniem sądu w San Diego naruszają dwa patenty (US 10 659 885 oraz US 10 820 117) należące do spółki Taction Technology. Firma z Kalifornii rozwija autorskie przetworniki haptyczne stosowane między innymi w zestawach słuchawkowych dla graczy które pozwalają fizycznie odczuwać niskie częstotliwości, np. basy czy odgłosy eksplozji.
Pięć lat batalii i wsparcie funduszy procesowych
Batalia prawna między Taction a gigantem z Cupertino rozpoczęła się jeszcze w 2021 roku. Przez długi czas szala zwycięstwa przechylała się na stronę Apple, w 2023 roku sędzia pierwszej instancji uznał, że do naruszenia nie doszło, i oddalił pozew. Taction złożyło jednak odwołanie, a Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych w sierpniu 2025 roku uchylił tamtą decyzję i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przed ławą przysięgłych.
Reklama przyjazna prywatności
- Jest wybierana losowo w Twojej przeglądarce, bez profilowania i bez danych o Tobie.
- Nie używa plików cookie i niczego nie zapisuje na Twoim urządzeniu.
- Nie liczymy jej wyświetleń ani kliknięć.
- Nie łączy się z żadnym zewnętrznym serwerem, dopóki sam w nią nie klikniesz.
- Po kliknięciu strona docelowa nie dowie się, z której strony przyszedłeś.
Ostateczny werdykt okazuje się dla Apple bardzo dotkliwy finansowo, choć ława przysięgłych nie uznała naruszenia za umyślne. To kluczowy detal: gdyby stwierdzono celowe działanie, sąd mógłby potroić kwotę odszkodowania. Zasądzony pułap 5,7 miliarda dolarów pozostaje więc górną granicą roszczeń na tym etapie.
W toku postępowania ujawniono także, że za wieloletnim finansowaniem kosztownego procesu po stronie Taction stały wyspecjalizowane podmioty zewnętrzne, w tym spółka Kenosha Investments powiązana z gigantem rynku finansowania sporów sądowych.
To jeszcze nie koniec
Koncern z Cupertino wydał oświadczenie, w którym stanowczo odrzuca wyrok i zapowiada złożenie apelacji. Dla Apple to kolejny kosztowny front w walkach patentowych. Firma nadal prowadzi batalię apelacyjną w sprawie wyroku na kwotę 634 milionów dolarów ze spółką Masimo (dotyczącej czujnika natlenienia krwi w Apple Watch), a w przeszłości musiała zawrzeć ugodę dotyczącą rozwiązań haptycznych z firmą Immersion.
Źródła:
- Obraz: Pixabay.com
- PCelite.pl, Business Insider Polska, CNBC, Reuters
Komentarze